
Mimo wszystko możemy być dumni z tego, jak zareagowałyśmy w drugiej części. Zespół się podniósł, zaczął grać odważniej, walczyć o każdy metr boiska i pokazał, że chce gonić wynik (1:4). Za tę walkę do końca mimo że ostatecznie się nie udało – ogromne brawa dla całej drużyny.