Po meczu z liderem tabeli widać było, że mierzyłyśmy się z bardzo wymagającym rywalem. Niestety pierwsza połowa nie ułożyła się po naszej myśli — popełniłyśmy błędy, które przeciwnik bezbłędnie wykorzystał, zdobywając wszystkie trzy bramki.
W drugiej części spotkania nasza gra wyglądała zdecydowanie lepiej. Stworzyłyśmy sobie sytuacje, które mogły dać bramkę kontaktową — a to na pewno otworzyłoby mecz i dało nam jeszcze większe możliwości działania. Szkoda, że nie udało się ich wykorzystać.
Mimo wyniku, widać było naszą reakcję i walkę po przerwie, co jest dobrym sygnałem na przyszłość. Dziewczyny, głowy do góry — działamy dalej!
Wracamy do pracy i skupiamy się na kolejnych wyzwaniach